Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Finnish. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Finnish. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 kwietnia 2017

UPRZĘDY OSTATNIEGO TYGODNIA

Ten mijający tydzień był dość aktywny prządkowo.

Najpierw postanowiłam zamienić w włóczkę roladki, które wymieszałam jako pierwsze na tablicy, czyli owieczkę Fińską z włóknem sojowym i odrobiną angeliny.

Powstała 80m dwunitka o wadze 40g. Zmierzyłam WPI i wyszło 14 czyli DK(druty 3,75-4,5mm).

Po uwolnieniu kołowrotka zabrałam się za Owieczkowe pudełko. Znowu korzystając z roladek. Tym razem wymieszałam czesankę z runa rzadkiej i starej brytyjskiej rasy czterorogich owiec Manx Loaghtan z jedwabiem sari i włóknem sojowym. Roboczo nazwałam ją "Cappuccino o smaku orzechów laskowych z posypką malinową". Przędłam jak nitka chciała czyli całkowicie dla relaksu.
Powstał precelek ważący 58g i mierzący 136m. Pomiar WPI-11 wskazuje na nitkę Worsted czyli drutowo przedział 4,5mm-5,5mm.
Powstała jeszcze jedna włóczka, ale na razie się suszy i czeka na obfotografowanie.
Uaktywniłam również moje konto na Ravelry gdzie staram się w miarę na bieżąco zamieszczać informacje o kołowrotkowych wyczynach.

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Podsumowanie stycznia

 Codzienne obowiązki bardzo mnie pochłaniają, ale wieczorami ręce aż rwą się do kołowrotka.

Uprzędłam moje pastele z runa owieczki South American.
Chciałam wypróbować fraktale, więc mam:





A tu już po stabilizacji skrętu:

Wyszło 388m/103g czyli grubość zbliżona do skarpetkowej. Jestem zadowolona z tej włóczki.
Czesanka bardzo przyjemna w pracy i wydajna.

Po farbowanych kolorkach zachciało mi się czegoś naturalnego, więc uprzędłam grubszą nitkę z runa Finnish i skręciłam navajo.


Wyszły mi dwa precelki po ok. 50g każdy (140m/100g) 3ply, 16 wpi czyli sport weight.

Na pewno nie będzie to moje ulubione runo, szorstkie, gryzące, włochate, ale kolor ma absolutnie przepiękny!
Walczyłam by pozbawić go nieco tej "żartości" i starałam się nie skręcać zbyt mocno. Udało mi się na tyle, że na drutach mam Zwariowany Otulacz na bazie Miesiąca tematycznego u Intensywnie Kreatywnej
Oczywiście kiedy będzie gotowa moja wersja nie omieszkam się pochwalić.

A na koniec dzisiejszego wpisu przędza-wyzwanie czyli...alpaka z jedwabiem w stosunku 50/50.

Ostatecznie wyszło 190m/50g, sporo czesanki zepsułam przez brak wprawy i wyczucia.



Nie jestem zadowolona z tej nitki, bardzo trudno mi się pracowało, kłaczy się  i sypie, a w czesance pełno kępek z włosków, które musiałam ręcznie usuwać. ALE!
Po wprawie da się snuć bardzo cieniutką nić. Szkoda, że nauczyłam się tego dopiero po 400 metrach...
Następnym razem uprzędę niteczkę grubości włosa i potroję. Dwunitka zdecydowanie mi się tu nie podoba, grubość za duża i w ogóle nie. Cóż wszak się dopiero uczę.
A następy raz będzie ponieważ nitka jest cudownie miękka, lejąca i ma niesamowity połysk jedwabiu :)